Gdzie ja jestem?
Rozdział Dedykuje:
Wszystkim, którzy tutaj zajrzeli i zajrzą :*
Jak byście zareagowali budząc się w nieswoim łóżku? Kiedy otworzyłam oczy i rozejrzałam się po pokoju poczułam narastający strach. Gdzie ja jestem? W pomieszczeniu stały dwa białe nocne stoliki i dwie wielkie kanapy, o śnieżnym kolorze, czarny jak noc telewizor plazmowy i laptop. Całe miejsce było ogromne, i niesamowite. Ściany szare i podłogi w kolorze ciemnego drewna bardzo ładnie wyglądały z białymi meblami. W pewnym momencie usłyszałam jak ktoś się koło mnie porusza, oczywiście wystraszona odskoczyłam na... Pustą przestrzeń, prościej mówiąc spadłam na ziemię. To był Will. Ja chyba nie uprawiałam z nim... NIE! To nie jest możliwe, prawda?
-Jak się spało? - To pytanie wyrwało mnie z rozmyślań i w tym momencie przypomniały mi się urywki z poprzedniej nocy. Poszłam z Willem do klubu, piliśmy różne alkoholowe świństwa, a później... O MÓJ BOŻE! Później moja bielizna, i moje ciało i jego... NIE WIERZĘ! ZROBIŁAM TO! CHYBA SIĘ ZABIJE PRZECIEŻ JA MAM 17 LAT! Przecież moja matka mnie zabije... Chociaż, ona i tak się mną nie interesuje, ale jak zajdę w ciąże to jak ja to przed nią ukryję? STOP! Uspokoiłam się i wstałam z podłogi, zaczęłam rozglądać się za moimi ubraniami, Will najwyraźniej to zauważył i powiedział, że moje rzeczy znajdę w łazience obok pokoju. Ale zanim stamtąd wyszłam usłyszałam pytanie, którego nie chciałam usłyszeć:
-Ty nic ze wczoraj nie pamiętasz, co? - W tym pytaniu było słychać nutkę zawodu. Najwyraźniej coś między nami się wydarzyło nie tylko w łóżku.
-Niezbyt,... A... Czy my... No wiesz?
-Tak, i bardzo cię za to przepraszam ja myślałem... Myślałem, że zdajesz sobie z tego sprawę.
Gdy to usłyszałam jak najszybciej się ubrałam i wyszłam z jego domu.
Jeszcze długi czas myślałam o tym zdarzeniu. Wieczorem zadzwonił do mnie telefon, jednak go nie odebrałam, bo wiedziałam, że to Will dzwonił, a jakoś nie specjalnie chciałam z nim rozmawiać. Niepotrzebnie podawałam mu mój numer telefonu. Gdy następnego dnia wstałam rano na moim biurku znalazłam...
Czemu w takim momencie skończyłaś ?
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na nexta:)
Kocham to opowiadanie,.chociaż to dopiero początek:)
Dlatego pisz szybko :*
Weny ;)